nnnnnn
close
Przedszkolak po raz pierwszy

Przedszkolak po raz pierwszy

n

Stało się. Mój Pierworodny zaczyna przygodę z przedszkolem. Nie będę oszukiwać, że jest wspaniale… bo nie jest. Ja przeżywam, mąż przeżywa i Syn również. Ale w sumie cieszę się – jesteśmy normalną rodziną, z normalnymi emocjami, a co najważniejsze, potrafimy o nich mówić – nasz trzylatek także.

Przedszkole to miejsce magiczne – przynajmniej dla nas. Tu po raz pierwszy, nasz wspaniały, ukochany Syn spotyka się z prawdziwą samodzielnością. Poznaje czym jest tęsknota oraz zaufanie. Spotyka nowych ludzi, uczy się relacji z innymi dziećmi i dorosłymi, które również niosą w sobie różne doświadczenia, wiedzę i umiejętności. Co najważniejsze dla Niego i dla nas, rodziców dowiaduje się, że my zawsze jesteśmy przy nim, nawet gdy fizyczne nas nie ma.

Pierwszy dzień, drugi dzień i sądzę, że jeszcze kilka dni później pożegnania są i będą trudne. My staramy się stanąć na wysokości zadania, a młody z powagą i smutkiem w głosie oraz łzami w oczach mówi o tym, że tęskni, kocha i lubi nas. Jest to sytuacja nie łatwa, ale wspaniała, bo on potrafi nazwać to co czuje, a nie oszukujmy się – wielu dorosłych może o takich kompetencjach emocjonalnych tylko pomarzyć. Dlatego ja jestem z niego dumna, tak bardzo jak matka może być dumna z dziecka. Pozwalam mu na żal i smutek i utwierdzam w przekonaniu, że to co czuje jest dobre i w porządku. Mówię mu, że go kocham i że też za nim tęsknie. Dotrzymuję obietnicy i odprowadzam oraz o umówionej godzinie zabieram z przedszkola. Nie przedłużam pożegnań, nie strofuje i nie ignoruje. Wierzę, że może za tydzień a może za miesiąc przedszkole zacznie jawić się jako wspaniała przygoda, a ja i mąż, będziemy mogli być jej częścią.

Dlatego drodzy rodzice, pozwólcie sobie i dziecku na przeżycie tych wyjątkowych, nowych emocji godnie. Dajcie mu przestrzeń na smutek, tęsknotę czy nawet złość. Słuchajcie co dziecko mówi i bądźcie empatyczni, zarówno dla siebie jak i dla młodego człowieka. To chyba najmądrzejszy sposób na zbudowanie relacji opartej na zaufaniu i przyjaźni -bo teraz to najwłaściwszy i jedyny na to dobry moment.

Aleksandra Mijakoska

Aleksandra Mijakoska

Z wykształcenia etnolog i medioznawca. Mama, żona i dziennikarka na pełen etat. Uwielbiam podróże, kocham zdrową i dobrą kuchnie. Dbam o rozwój swój i swoich najbliższych. Rodzicielstwo bliskości i porozumienie bez przemocy, to coś w co wierzę. Poza tym piszę o zdrowiu, urodzie i stylu życia.

O dobrych bakteriach

O celebrowaniu ciąży (po wcześniaku)

Leave a Response