nnnnnn
close
Bądź egoistą!

Bądź egoistą!

n

Dzisiejszy wpis będzie dosyć osobisty. Otóż od zawsze i wszędzie, przez ponad 3o lat mojego życia  uczona byłam empatii, wrażliwości na innych, uważności, altruizmu i współczucia. Uczona byłam także odpowiedzialności oraz tego, że na każdym polu i płaszczyźnie życia należy dawać z siebie wszystko. W ramach „wszystkiego” nie raz należy zrezygnować z siebie i swoich potrzeb, by… inni byli zadowoleni, by zrobić wszystko jak najlepiej, by ktoś nas docenił. Teraz z tym kończę.

W ramach postanowień wiosennych postanowiłam zostać egoistką. Zdecydowałam zadbać o siebie i swój komfort i przestać myśleć o tym, czy to co robię podoba się czy odpowiada innych. Mało tego, zamierzam ów egoizmu nauczyć również swojego syna i męża. Dlaczego? – Bo jest zdrowy.

Warunek jest jeden: swoim zachowaniem nie krzywdzić innych i nie wchodzić w „buty” innych ludzi. Bo by być szczęśliwym nie powinniśmy potrzebować głasków czy pochwał, jak również nie powinniśmy starać się czy zabiegać o czyjąś uwagę czy sympatię. Nie powinniśmy też dawać z siebie wszystko i za wszelką cenę (chyba, że to nasza chęć i decyzja) po to by by mieć pracę czy ją utrzymać.  Powinniśmy za to wykonywać nasze obowiązki rzetelnie i odpowiedzialnie. Stawianie sobie jasnych granic, także w relacjach biznesowych jest ważne nie tylko dla naszego zdrowia (zarówno psychicznego jak i fizycznego) jak również ze względu na swoją własną samoocenę, a co zatem idzie i komfort pracy.

Najczęściej jest  bowiem tak, że w relacjach firma – pracownik, boimy się zadbać o własny komfort i często wchodzimy w relacje, które z partnerstwem nie mają nic wspólnego. Co więcej, pozwalamy sobie, jak również dajemy przyzwolenie na to, by traktowano nas jako petenta a nie partnera. Jest to związane ze strachem i lękiem o prace, ale też ogromnym stresem wynikającym z konieczności „wykazywanie się”, którą generujemy sobie my sami. Bo co innego jest wykonywanie pracy dobrze i realizowanie założeń, jakie nam stawia pracodawca, a co innego jest gnanie do przodu i na oślep za wszelką cenę.

Dlatego też uważam, że warto w sobie wykształcić poczucie zdrowego egoizmu. Mieć poczucie, że nasz komfort jest ważny i każdego dnia poprawiać jakość swojego życia, nawet jeśli ma oznaczać to 10 minutowa przerwa na kawę, która da nam chwilę wytchnienia czy nie punktualne przyjście do pracy i ograniczenie „nadgodzin” do minimum.

 

Aleksandra Mijakoska

Aleksandra Mijakoska

Z wykształcenia etnolog i medioznawca. Mama, żona i dziennikarka na pełen etat. Uwielbiam podróże, kocham zdrową i dobrą kuchnie. Dbam o rozwój swój i swoich najbliższych. Rodzicielstwo bliskości i porozumienie bez przemocy, to coś w co wierzę. Poza tym piszę o zdrowiu, urodzie i stylu życia.

Moc „ukrytego” seksu

Jak zadbać o skórę na wiosnę

Leave a Response