nnnnnn
close
Jak zadbać o skórę na wiosnę

Jak zadbać o skórę na wiosnę

Moja skóra po zimie pozostawia wiele do życzenia. Jest spragniona słońca, odpoczynku i miejscami mocno sucha. Do tego wiek 30+ „działa swoje” i nawet super zdrowa, bogata w warzyw i zdrowe tłuszcze dieta nie daje sobie radę. Dlatego też z ogromną pasją poszukuje kosmetyków doskonałych, które nie tylko pięknie pachną i wyglądają, ale też mogą poszczycić się skutecznym działaniem. Oto moja short lista kosmetyków idealnych na wiosnę.

Szukając kosmetyków idealnych zawsze zwracam uwagę na 3 rzeczy: skład kosmetyków, ich zapach oraz to co mi mogą „obiecać”. I choć trzeci punkt często traktuje z przymrużeniem oka, to przyznaje, że reklama jest dźwignią handlu i często testuje coś na sobie „bo spodobała mi się reklama”. Ten punkt jednak dużo częściej wygrywa, wtedy gdy poluje na idealną pomadkę czy tusz do rzęs. W tematyce pielęgnacji najważniejszy jest dla mnie skład kosmetyków.

Jako maniaczka czytania etykiet, szukam produktów o możliwie krótkim składzie. Staram się też omijać silikony i oleje ropopochodne oraz składniki pozyskiwane ze zwierząt. Nie jestem przeciwniczką parabenów, bo są one z reguły dość dobrze przebadanymi konserwantami, dzięki którymi kosmetyki są mniej podatne na psucie, rozwarstwiani czy namnażanie bakterii. Wystrzegam się natomiast alkoholu, phenytoetanolu czy substancji spieniających, gdyż one często podrażniają moją wrażliwą skórę. Jestem fanką kosmetyków naturalnych, oraz tych posiadających certyfikaty ekologiczne. Lubię też „klasyki” ze świata pielęgnacji, dlatego też są produkty, do których co sezon chętnie wracam.

Takim produktem jest suchy olejek Nuxe Huile Prodigieuse®. Jest to kosmetyk, który idealnie nawilża skórę i włosy, dodając im witalności  i blasku. Zachwyca też niezwykłym zapachem, który jest efektem połączenia ze sobą niezwykłych olejków (z orzechów makadamia, orzechów laskowych, ogórecznika, słodkich migdałów, kamelii, dziurawca). Jest to kosmetyk, który wprowadza mnie w dobry nastrój i poprawia komfort skóry, zwłaszcza wiosną.

Kosmetykiem, natomiast, który jest moim niedawnym odkryciem jest Hydrolat Róży  Manufaktury Dobrego Mydła. Jako fanka zapachu różanego, pokochałam go już po 1 zastosowaniu, a używam go w „roli” toniku rano i wieczorem.  Idealnie oczyszcza i tonizuje skórę. Sprawia, że po użyciu jest delikatnie napięta, a opuchlizna pod oczami staje się mniej widoczna. Jest to kosmetyk na cały rok i na pewno nasza przyjaźń trwać będzie długo!

Moim trzecim wiosennym „musisztomieciem” jest krem pod oczy URIAGE  EAU THERMALE. Jest to krem – żel o bardzo lekkiej konsystencji, a zdaniem producenta, po 3 tygodniach regularnego stosowania widoczne powinno być rozświetlenie skóry pod oczami. Używam go póki co krócej i niezbyt regularnie ale jestem zadowolona, bo nie podrażnia a po aplikacji czuć przyjemne chłodzenie i nawilżenie skóry pod oczami i na powiekach.

I na końcu ostatni kosmetyk, który nabyłam właśnie jako „okazja” podczas „promocji”. Do zakupu podeszłam sceptycznie i ku mojemu zdziwieniu kosmetyk okazał się wcale nie być kitem, a prawdziwym hitem. Mowa tu o wodzie micelarnej L’oreal. Skusiłam się na nią, bo akurat skończył mi się „mój” płyn do demakijażu a cena była bardziej niż rozsądna. Kosmetyk okazał się nie tylko delikatny, ale też niezwykle skuteczny w swoim działaniu. Skutecznie zmywa makijaż, nie przesusza skóry i jest wydajny. Miło się go używa i jeżeli ktoś szuka stosunkowo niedrogiego i skutecznego produktu do demakijażu, to  jest to dobry wybór.

A wy, macie swoje hity na wiosnę?

Bądź egoistą!

O dobrych bakteriach

Leave a Response